Skip to content Skip to footer

Dzieci AI. Jakie zagrożenia niesie ze sobą nadużywanie sztucznej inteligencji?

Katastrofa relacji, czyli jak AI może niszczyć życie młodzieży

W erze, gdy niemal każdy nastolatek spędza większość swojego czasu online, sztuczna inteligencja – w formie chatbotów, filtrów do zdjęć czy generatorów treści – staje się nie tylko narzędziem, lecz często… towarzyszem, a nawet przyjacielem, przewodnikiem czy powiernikiem. W tym artykule opisujemy jak bardzo jest to niebezpieczne dla rozwoju młodych ludzi oraz nawet dla ich zdrowia i… życia.

Podczas gdy jeszcze niedawno większość dzieciaków spędzała czas oglądając kreskówki albo grając w gry na konsoli, dzisiaj 90% swojego czasu online spędzają na smartfonach. Co ciekawe, głównie korzystają z komunikatorów (70%), social mediów (61%), a także narzędzi AI (26%). W ruch idą inteligentne filtry do zdjęć i strony generujące grafiki oraz video, a także chatboty, które zawsze od ręki poratują odpowiedzią na każde pytanie i poradą na różne sytuacje. Chatboty coraz częściej zastępują towarzystwo rówieśników i dorosłych. Okazuje się, że młodzi ludzie wolą rozmawiać ze spersonifikowanym algorytmem niż realnym człowiekiem. Nie pozostaje to jednak bez konsekwencji, bo relacja z AI niestety psuje umiejętności budowania zdrowych kontaktów międzyludzkich, czyli czegoś, na czym bazuje całe nasze życie społeczne.

Poza tym nie zawsze to, co powie sztuczna inteligencja, jest prawdą i nie każda porada jest warta wdrożenia w życie. Jak, na przykład, pomysł na wtargnięcie do pałacu Windsor z naładowaną kuszą, celem zamachu na głowę rodziny królewskiej.

Korzystanie z AI stanowi 26% czasu spędzanego przez dzieci online

Po co dzieci korzystają z AI

Powody, dla których dzieci i nastolatki korzystają z AI są bardzo różne. Większość robi to po prostu z ciekawości (44%), co jest dość oczywiste, bo sztuczna inteligencja w formie, w której rozwija się obecnie, to zjawisko tak samo ekscytujące, co niepokojące.

Czym dzisiaj jest sztuczna inteligencja? Najpopularniejsze dostępne chatboty to głównie LLM, czyli Large Language Models – rodzaj generatywnej AI wytrenowanej na ogromnej ilości danych do przetwarzania i wytwarzania tekstu zbliżonego do sposobu mówienia człowieka, na podstawie występujących schematów znaczeniowych, składniowych i ontologicznych. Ich główną zaletą jest wykorzystywanie języka w sposób, który dla wielu jest trudny do odróżnienia od tego, jakim porozumiewają się prawdziwi ludzie. O ile AI nie zaczyna halucynować, bo wtedy na powierzchnię wypływa jej główna wada, która wynika z tego, że została wytrenowana na danych, których źródłem był… człowiek. Co oznacza, że potrafi być tendencyjna, pozwala sobie na błędy poznawcze, a czasami po prostu gada bzdury.

Mimo to, spora część dzieciaków, bo ponad 40%, wg raportu Internet Matters, korzysta z pomocy sztucznej inteligencji, przy odrabianiu zadań domowych, a prawie tyle samo przyznaje, że to AI pomaga im w wyszukiwaniu informacji na różne tematy i w nauce. Trochę ponad 20% dzieciaków szuka u chatbota porady w codziennych sprawach oraz trudnych dla siebie sytuacjach. Niektórzy szukają podpowiedzi jak się ubrać lub w jaki sposób pomalować swój pokój, inni wykorzystują AI do treningu w przeprowadzaniu rozmów offline ze swoją sympatią. Ale są też tacy, którzy w sztucznej inteligencji poszukują przyjaźni, wsparcia i relacji, której nie potrafią stworzyć w realnym świecie (16%).

Z jakich powodów dzieci i młodzież korzystają z AI

Sztuczna inteligencja to łatwy do pozyskania, ale nieprawdziwy przyjaciel

„AI companion” to rodzaj chatbota, którego głównym celem jest… stworzenie relacji z użytkownikiem. Tego typu sztuczna inteligencja może służyć po prostu do rozmów przypominających międzyludzkie konwersacje, ale również do relacji romantycznych, a nawet o charakterze seksualnym. Przede wszystkim, największą zaletą i jednocześnie wadą takich modeli jest to, że dopasowują się do swojego rozmówcy. Niektóre aplikacje reklamują możliwość spersonalizowania swojego „przyjaciela” według własnych potrzeb oraz tym, że chatbot jest zawsze dostępny, dyskretny, nieoceniający i wpierający. Brzmi jak idealne towarzystwo, z tym wyjątkiem, że prawdziwi ludzie tacy nie są. I nie chodzi o to, że ludzie są kiepskimi przyjaciółmi (chociaż bywają tacy). Szczegół tkwi w tym, że relacje z prawdziwymi ludźmi nie powinny być jednostronne, tylko powinny uwzględniać potrzeby, charakter i preferencje obu stron. Stąd zdarzają się spory, ostre dyskusje, zranione uczucia i możliwość przegadania problemu oraz poszukania rozwiązania – czasami w formie kompromisu. Tymczasem wyidealizowana relacja z botem AI zakłada, że to użytkownik jest stroną dominującą, a sztuczna inteligencja jest po to, aby go wspierać, unikać oceniania, akceptować, zgadzać się i traktować doskonale. Niestety, badania dowodzą, że może mieć to bardzo negatywny wpływ na rozwój umiejętności społecznych młodych ludzi, a także potęgować zachowania manipulacyjne i narcystyczne. Ponadto, nienaturalna relacja ze sztuczną inteligencją potrafi wzbudzić bardzo intensywne przywiązanie emocjonalne, które w skrajnych przypadkach może doprowadzić do zachowań depresyjnych, a w ostateczności nawet do samobójstwa.

Są to jednak cechy, za które młodzi ludzie cenią sobie kontakty z AI. Według badań Common Sense Media, mimo iż 30% nastolatków ocenia sztuczną inteligencję jako po prostu źródło rozrywki, to aż blisko 20% docenia za porady, 17% za ciągłą dostępność, 14% za brak oceniania, a aż 12% za to, że mogą powiedzieć swojemu AI-przyjacielowi wszystko to, czego nie powiedziałyby swoim bliskim. 9% badanych ceni sobie chatboty, bo łatwiej rozmawiać z nimi niż z prawdziwymi ludźmi, a 6% z nich dzięki towarzystwu AI odczuwa mniejszą samotność. To samo badanie pokazuje jeszcze jedną rzecz, która powinna skłonić do zastanowienia: 33% z ankietowanych dzieciaków woli rozmawiać ze sztuczną inteligencją na ważny temat, niż z prawdziwym człowiekiem.

AI zastępuje rozdziców w rozmowach o ważnych tematach
Dlaczego dzieci rozmawiają z chatbotami?

Jakie zagrożenia niesie AI

Sztuczna inteligencja najczęściej jest przedstawiana jako cudowne rozwiązanie, niesamowita szansa na rozwój i doskonałe narzędzie o nieograniczonych możliwościach. Wszystko to może być jej zaletą, ale tylko pod warunkiem, że potrafi się z niej korzystać z zachowaniem krytycznego myślenia. Skoro mnóstwo dorosłych ludzi nie potrafi odróżnić prawdziwej informacji od fałszywej, a niektórzy nawet decydują się na związki małżeńskie z chatbotem, to czego wymagamy od dzieci i nastolatków?

Prawdziwość informacji

Badanie przeprowadzone w 2023 na dzieciach w wieku 6 – 11 lat wskazuje, że połowa najmłodszych uczestników uznała, że inteligentnym urządzeniom AI można zaufać, a 40% uważa, że informacje otrzymywane od sztucznej inteligencji są prawdziwe. Im starsza grupa badanych, tym bardziej optymistyczne wyniki. Gdy w innym badaniu od Common Sense Media, o zaufanie wobec AI pytano nastolatków, tylko 23% wskazało, że ufa informacjom i poradom otrzymywanym od sztucznej inteligencji. 50% ankietowanych nie bierze ich za pewnik. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że obecnie także dorośli użytkownicy Internetu prędzej skorzystają z gotowej odpowiedzi od np. ChatGPT, niż sami wykonają przegląd szeregu informacji w Google (lub innej wyszukiwarce). To tworzy idealny grunt do siania dezinformacji, ponieważ modele LLM nie są w stanie samodzielnie zweryfikować, która informacja pływająca w wielkiej zupie, jaką jest Internet, jest faktem, a która tylko fake newsem albo deepfakiem.

Treści nieodpowiednie dla nieletnich

Halucynujące AI to jedno, innym problemem są znikome ograniczenia w kontekście produkowania treści nieodpowiednich dla dzieci przez modele LLM. W jednym z przekrojowych badań na temat AI wskazano, że wśród 163 aplikacji dostępnych w App Store, aż 46 miało charakter chatbota stworzonego do relacji romantycznych, a nawet seksualnych interakcji, co sugerowały już awatary postaci dostępnych dla użytkowników. Aplikacje posiadają rekomendacje wieku użytkownika i różne opcje jego weryfikacji. Jednak większość z nich, podobnie jak social media, polega na uwierzytelnianiu poprzez konto e-mail lub bazuje na deklaracji użytkownika, co, jak wiadomo, często ma się nijak do rzeczywistości.

Ale nie tylko aplikacje o charakterze erotycznym mogą eksponować dzieci na nieodpowiednie dla nich, a nawet szkodliwe treści. W przeprowadzonym badaniu, chatboty typu „AI companion” nie stroniły od seksualnej tematyki, a niektóre nie reagowały w ogóle na informacje, że użytkownik jest dzieckiem, dalej angażując go w sexting. Inne potrafiły wysłać wygenerowane, roznegliżowane selfie. Część z aplikacji stworzonych do tworzenia grafiki nie blokowała promptów o charakterze erotycznym, mimo oznaczenia odpowiedniego dla dzieci w App Store. Spora część aplikacji nie miała w sobie żadnych ostrzeżeń na temat możliwości generowania treści nieodpowiednich dla dzieci.

Ale to nie wszystko. AI jest wykorzystywana również do generowania grafik o wstydliwym charakterze wśród szkolnych rówieśników, aby zrobić sobie z kogoś żart… który czasem zmienia się w prześladowanie, o trudnych konsekwencjach dla bohaterki lub bohatera zdarzenia.

AI w szkole i w nauce

Chociaż AI jest bywa przydatne w optymalizacji niektórych zadań, a także może posłużyć jako generator pomysłów i inspiracji, to jednak niesie za sobą również ryzyko wyręczania w myśleniu. Zwłaszcza, gdy, według Common Sense Media, aż 50% uczniów w wieku 12-18 lat używało ChatGPT do realizacji zadań szkolnych, przy czym 38% robiło to mimo zakazu od nauczyciela. Wykorzystywanie AI w szkole jest już powszechne, ponieważ przyspiesza proces odrabiania lekcji, pisania esejów, a także skraca czas wyszukiwania informacji potrzebnych do nauki. Jednak takie pójście na łatwiznę nie jest bez konsekwencji. Wysługiwanie się sztuczną inteligencją przede wszystkim oducza krytycznego myślenia, weryfikacji i analizy materiałów. W wielu przypadkach pozbawia również kreatywnego myślenia, podając gotowe rozwiązania, a nawet całe wypracowania, wiersze czy rozprawki. AI bez problemu rozwiązuje zadania matematyczne, tymczasem młode mózgi nie rozwijają umiejętności liczenia, porównywania danych i w ostateczności – również podejmowania decyzji co do tego, jakie rozwiązanie jest słuszne i prawdziwe. A poprzez brak poświęcenia czasu na przyswojenie informacji w pamięci, zaburzają się także kwestie nauki i zapamiętywania.

Oczywiście wszyscy wiemy, że nie wszystkie informacje przyswojone w trakcie edukacji są w pełni przydatne w dorosłym życiu. Ale znaczna część z nich zdecydowanie wpływa na poziom zdrowego rozsądku, zrozumienia funkcjonowania świata, w którym żyjemy i przyczynowości zjawisk. A bezmyślne uzależnienie swojej edukacji od sztucznej inteligencji, może niestety skutkować wyłączeniem swojej własnej.

Tak, kiedyś też odpisywało się zadania od koleżanki lub kolegi. Kto nigdy nie korzystał z bryka, czy gotowych opracowań, niech pierwszy rzuci kamieniem. Problem w tym, że teraz AI sprawia, że dziecko nie musi nawet niczego przeczytać ani odpisać – otrzymuje gotową pracę, rozwiązanie czy wynik, a jedyne co musi zrobić, to napisać odpowiedni prompt. Do tego, AI całkiem nieźle parafrazuje informacje pozyskane z różnych źródeł, sprawiając, że wykrycie plagiatu jest trudniejsze, więc oszust ma większe szanse na uniknięcie poniesienia odpowiedzialności. A ponoszenie konsekwencji swoich czynów, to również bardzo ważna lekcja w życiu.

Uzależnienie emocjonalne

Chatboty AI są zawsze dostępne. Są sympatyczne i wspierające. Zaangażowane w konwersację z użytkownikiem, popierające jego poglądy. Nie wdają się w dyskusje, w kłótnie, nie zaprzeczają i nie podważają opinii rozmówcy. Odpowiadają na pytania, zawsze służą poradą. Schlebiają, komplementują, kibicują. Są oddane i wierne, gotowe zapewniać wsparcie emocjonalne 24/7. Z tym, że interakcje z nimi, mimo iż brzmią bardzo ludzko, nie mają w pełni charakteru relacji między dwiema prawdziwymi osobami. Są stworzone po to, aby zadowalać użytkownika, mówiąc rzeczy, które chce usłyszeć. Przywiązywać go do siebie, aby wydłużać czas użytkowania, a niejednokrotnie zmonetyzować tę „przyjaźń”. I robią to dobrze, bo według badania Common Sense Media52% nastolatków, które w ogóle skorzystało z chatbota AI, zostało z nim na dłużej.

Ponad połowa nastolatków regularnie korzysta z chatbotów AI companion

A młodym ludziom, zwłaszcza tym, którzy zmagają się z poczuciem osamotnienia lub problemami w nawiązywaniu kontaktów, bardzo łatwo wpaść w pułapkę jednostronnej relacji ze sztuczną inteligencją. Ponieważ, mimo iż „osoba” po drugiej stronie nie jest prawdziwa, emocje i uczucia użytkownika już są. Potrzeba akceptacji i przynależności jest bardzo wysoko w piramidzie ludzkich potrzeb Maslowa. Chatbot AI może realizować tę potrzebę w pełni akceptując użytkownika, nie oceniając go, nie krytykując i wykazując zrozumienie dla jego myśli i problemów. Ale zamiast nauczyć dzieci i młodzież jak wyglądają prawdziwe relacje międzyludzkie i jak sobie w nich radzić (a w życiu może nas spotkać odrzucenie, odmienne zdanie czy negatywna ocena ze strony innych ludzi), spowoduje jedynie niezdrowie uzależnienie emocjonalne, które niestety może być tragiczne w skutkach.

AI to nie terapeuta ani psycholog

Mimo iż w sieci dostępne są witryny i aplikacje reklamujące się jako „AI terapeuta” czy „wirtualne wsparcie psychologiczne” to należy pamiętać jedną i najważniejszą rzecz – sztuczna inteligencja nie jest lekarzem, psychologiem, psychiatrą, ani terapeutą. AI może oferować wsparcie i kompana do rozmowy, ale chociażby ze względu na swoją zależność od niesprawdzonych informacji z Internetu czy też braku inteligencji emocjonalnej, nigdy nie zastąpi profesjonalnej pomocy.

Tymczasem aż 12% nastolatków właśnie tego poszukuje w narzędziach AI – wsparcia emocjonalnego i psychicznego. Dzielą się ze sztuczną inteligencją swoimi obawami, trudnościami, a niejednokrotnie informacjami intymnymi i wrażliwymi. Według wspominanego już badania Common Sense Media, ćwierć z ankietowanych nastolatków kiedykolwiek podzieliła się z AI informacją osobistą. Inne badanie wskazuje, że im młodszy użytkownik, z tym większym prawdopodobieństwem zdradzi chatbotowi swoje sekrety. I o ile psychologa oraz terapeutę obowiązuje tajemnica lekarska, o tyle sztuczną inteligencję – nie. A zdecydowana większość z nich wykorzystuje gromadzone dane do dalszego treningu swoich modeli LLM.

Przetwarzanie danych wrażliwych

Sprowadza nas to do kolejnego ryzyka związanego z bezrefleksyjnym użyciem AI. Chociaż raczej powinniśmy napisać o nieograniczonym zaufaniu, bo dzielenie się swoimi najgłębiej skrywanymi obawami i intymnymi myślami to kwestia zaufania, które zaskarbił sobie u użytkownika… algorytm. Ale oprócz tego typu informacji, do baz mogą trafić również dane osobowe, zdrowotne, adresy, numery, preferencje, poglądy polityczne – słowem: wszystko. A w świecie, w którym dane „lubią wyciekać”, jest to ryzyko niewspółmierne do korzyści płynących z użytkowania AI.

Co gorsza, niektórzy dostawcy usług AI w swoich politykach użytkowania otwarcie informują o wykorzystywaniu danych użytkowników do celów związanych ze swoimi modelami AI (np. CharacterAI) – w tym do trenowania ich i rozwijania funkcjonalności oraz stopnia personalizacji. Użytkownicy rzadko kiedy czytają licencje przed jej akceptacją, więc wyrażają zgodę na przetwarzanie wszystkich informacji przez dostawcę.

Brak umiejętności życia w społeczeństwie

Jeszcze przed okresem pandemii Covid-19, ludzkość dotknęła inna epidemia: samotności. Według raportu WHO 1 na 6 osób na świecie doświadcza poczucia osamotnienia i jest ono przyczyną prawie 900 tys. zgonów rocznie. Liczba ta jest ogromna i wynika nie tylko z zamachów samobójczych spowodowanych samotnością, ale również z chorób, których powstawaniu sprzyja (np. choroby układu krążenia, cukrzyca). Największy odsetek osób cierpiących samotność jest właśnie wśród nastolatków (20,9%) i młodych dorosłych (17,4%).

Rozwój technologii AI i chatbotów wcielających się w rolę towarzyszy zmniejsza poczucie osamotnienia u ludzi, co może przynieść pozytywne skutki w utrzymaniu zdrowia psychicznego. Niestety jest to miecz obusieczny, po którego drugiej stronie jest dalszy rozkład relacji społecznych i zanik umiejętności nawiązania kontaktu z drugim człowiekiem. Zmierzenie się z możliwością odrzucenia, bycia ocenianym czy koniecznością dojścia do wspólnych wniosków metodą kompromisu to sytuacje, których dzieci i młodzież uczą się poprzez doświadczanie, nie inaczej. A konfrontacja z uczuciami, które za tym stoją, mimo iż trudna, jest konieczna do tego, aby zbudować w sobie mechanizmy obronne mózgu i nauczyć się odporności. Poleganie na sztucznej inteligencji jako substytucie relacji międzyludzkich sprawi, że młodzi ludzie w ekspozycji na świat zewnętrzny, będą bezbronni, nieprzygotowani i pozbawieni narzędzi do współpracy z innymi w ramach społeczeństwa. A przez to jeszcze bardziej samotni.

Szanse i możliwości

Mimo iż AI niesie za sobą bardzo dużo zagrożeń, które wynikają z jej bezrefleksyjnego użycia i absolutnego zaufania do algorytmu, to jednak tworzy również szereg nowych opcji rozwoju. Sztuczna inteligencja może pomóc w nauce, może służyć za źródło inspiracji, a nawet jako narzędzie do konwersacji, gdy akurat nikogo nie ma w pobliżu. AI pomaga w optymalizacji procesów, a także jest w stanie szybko przeanalizować ogromne ilości danych, które mogą pomóc w usprawnieniu opieki zdrowotnej czy usług skierowanych do osób z dodatkowymi potrzebami. W Polsce zostały przeprowadzone również badania, które przeanalizowały i skategoryzowały rodzaj pytań zadawanych sztucznej inteligencji przez nastolatków i po skorelowaniu wyników z poziomem dobrostanu psychicznego badanych, opracowano model, który może pomóc w rozpoznawaniu depresji czy stanów lękowych. Naukowcy są jednak zgodni co do tego, że nie jest to narzędzie dla dzieci i młodzieży pozostawionych z chatbotem bez opieki.

Warunkiem skorzystania z AI w bezpieczny sposób, jest zdawanie sobie sprawy z tego, jak działa sztuczna inteligencja i czym jest w istocie. A w tym przypadku ogromna odpowiedzialność leży przed rodzicami i nauczycielami, bo to te dwie grupy są wyszczególniane przez dzieciaki, jako główne źródła informacji na temat bezpieczeństwa w sieci (83% i 65%). I niestety, obie te grupy mają sporo lekcji do odrobienia. W porównaniu do liczby nastolatków korzystających z AI, tylko 30% rodziców miało w ogóle kontakt z tą technologią, nie mówiąc o jej zrozumieniu. I mimo iż 62% opiekunów wyraża obawy wobec prawdziwości informacji generowanych przez sztuczną inteligencję, to tylko 1/3 z nich deklaruje, że przeprowadziło ze swoimi dziećmi rozmowę na ten temat. Szkoła również zostaje w tyle, ponieważ w czasach upowszechnienia korzystania z AI tylko 57% ankietowanych uczniów przyznało, że miało na ten temat jedną pogadankę.

Od kogo dzieci uczą się jak być bezpiecznymi w Internecie?

Co zrobić, żeby dzieci i młodzież bezpiecznie korzystały z AI

Badania pokazują jasno: im młodsze dziecko, tym większy stopień personifikacji AI i trudności z odróżnieniem jej od prawdziwego człowieka. Podstawą więc jest edukacja w zakresie tego, czym sztuczna inteligencja w ogóle jest – i dlaczego nazwa „inteligencja” jest w tym kontekście bardzo szkodliwa dla zrozumienia istoty. Eksperci są zgodni, że tylko edukacja może zapewnić dzieciom i młodzieży bezpieczeństwo w starciu z AI i ten ciężar w ogromnej mierze spoczywa na barkach rodziców.

Co można zrobić? Przede wszystkim rozmawiać i uświadamiać. Mówić o zagrożeniach i o możliwościach, pokazać zainteresowanie i troskę. W przypadku najmłodszych dzieci – monitorować i ograniczać to, z czego korzystają. Poniżej znajdziesz konkretne porady.

Jak ograniczyć korzystanie z AI u dzieci i młodzieży

    1. Wprowadź limity w aplikacjach. Korzystasz z Google Family Link albo Apple Family Sharing? Te aplikacje pozwalają na blokowanie lub ustawienie limitów czasowych korzystania z określonych aplikacji. Możesz, na przykład, sprawić, że między 21:00 a 7:00 telefon może pełnić co najwyżej funkcję lampki.

Ustawianie limitów aplikacji na Androidzie

      1. Otwórz aplikację Family Link.
      2. Wybierz konto, dla którego chcesz ustawić limity.
      3. Przejdź do Limitów czasu (App limits). Określ ogólny Limit dzienny oraz Limity korzystania z aplikacji. Możesz określić aplikacje całkowicie blokowane, aplikacje z dodatkowymi limitami i takie, z których dziecko zawsze może korzystać.

Family-link-limity-czasu

Ustawianie limitów aplikacji na iPhonie

      1. Wejdź w Ustawienia > Rodzina.
      2. Wybierz konto, dla którego chcesz ustawić limit.
      3. Przejdź do Czas przed ekranem i ustaw rozsądne ograniczenia czasu.

      1.  
      1. Ustaw czarno-biały ekran. Jedną ze skutecznych metod na ograniczenie czasu ekranowego i, co za tym idzie, zniechęcenie do zbyt częstego korzystania z narzędzi AI, jest zmiana ustawień wyświetlania w telefonie. Kolory działają na nas stymulująco, więc skala szarości może pomóc. Wykonaj te kroki:
        1. iPhone (iOS): Dostępność > Ekran i wielkość tekstu > Filtry barwne > Włącz Filtry barwne > Skala szarości.
 
        1. Telefony z Androidem: W zależności od urządzenia, ścieżka dostępu może się trochę różnić, ale powinieneś trafić w dobre miejsce, włączając ustawienia i przechodząc do sekcji Wyświetlacz > Skala szarości lub Ułatwienia dostępu > Tryb szarości.
 
    1. Pomóż rozwijać pasje. Dzieci i młodzież mogą sięgać po zdobycze technologii, w tym wszelkie narzędzia AI, bo się nudzą i nie mają zdrowych alternatyw. Jak temu zaradzić? Zajrzyj do naszego artykułu: „Dzieci w sieci”.

Jak rozmawiać z dziećmi i młodzieżą o sztucznej inteligencji: pomóż dziecku zrozumieć AI

Ograniczenia i limity nie wystarczą, żeby nauczyć dzieci i młodzież bezpiecznego korzystania z AI. Poniżej garść wskazówek, jak rozmawiać z dziećmi, żeby umiejętnie je wspierać w tej materii.

  1. Okaż zainteresowanie. Dowiedz się, jak Twoje dziecko korzysta z AI i jak korzystają z AI jego / jej znajomi. Może nie ma się czym martwić, a może ktoś od dawna przerabia zdjęcia znajomych, korzystając z AI. To, co może się dziecku wydawać niewinną zabawą, może mieć potworne konsekwencje. Możliwe, że to idealny moment, by uczyć dziecko empatii i wytłumaczyć, jakie mogą być konsekwencje pozornie niewinnych żartów oraz jakie żarty zdecydowanie nie są niewinne.
  2. Sztuczna inteligencja to algorytm. Wytłumacz dziecku, że AI nie posiada uczuć ani nie angażuje się w związki, bo jej głównym celem jest analizowanie ogromnej ilości danych i wyciąganie z nich klucza do porozumiewania się w sposób udający naturalny język ludzki. Nie posiada układu nerwowego, który jest w stanie odczuwać emocje i odczytywać uczucia drugiej osoby. Nawiązywanie z nią relacji to tak naprawdę relacja z tym, co użytkownik ma w swoich wyobrażeniach i jakie projekcje na temat związków przenosi na maszynę. Ponadto AI jest zaprojektowane w taki sposób, żeby do siebie przywiązywać: poprzez przytakiwanie, zgadzanie się z użytkownikiem, popieranie jego pomysłów, służalczość i pochlebstwa.
  3. AI może się mylić i jej odpowiedzi należy traktować krytycznie. Mimo iż łatwiej jest wziąć gotowe zestawienie wyplute przez bota, to jednak warto (a nawet trzeba) poświęcić chwilę na weryfikację informacji i źródeł. Sztuczna inteligencja korzysta z zasobów Internetu, pełnego mnóstwa fałszywych i nieaktualnych informacji czy wiadomości celowo zmanipulowanych i zmyślonych. Ponadto AI ma tendencje do zgadzania się z użytkownikiem, więc słuchając jej, łatwo popaść w błąd poznawczy wynikający z utwierdzania we własnych preferencjach i poglądach.
  4. Modele AI przetwarzają dane użytkowników. W związku z tym nie należy podawać w rozmowie z chatbotem AI żadnych danych poufnych ani dzielić się danymi medycznymi czy wrażliwymi. Warto uzmysłowić dziecku, że nie warto też zwierzać się sztucznej inteligencji z żadnych sekretów i informacji intymnych, bo przy pewnym zbiegu okoliczności, mogą one zostać upublicznione. Ponadto te wiadomości mogą zostać wykorzystane przez AI do manipulacji i dalszego uzależnienia.
  5. Nie wszystkie porady są słuszne. Zupełnie jak w życiu – czasami ktoś radzi nam coś, co w gruncie rzeczy jest szkodliwe i nie ma sensu. Porady uzyskiwane od AI również należy traktować z dużą dozą dystansu i podejrzliwości. Chatbot odpowie na zapytanie, a nawet może dopytać o dodatkowe szczegóły. Ale nigdy nie będzie miał całego kontekstu sytuacji i nie będzie w stanie podejść do niej z uwzględnieniem empatii (bo jej nie posiada).
  6. Bycie wsparciem jest najważniejsze. Nieśmiertelne pytanie „Jak tam w szkole?” z reguły nie jest traktowane przez dzieci jako przejaw prawdziwego zainteresowania. Rozmowy o emocjach czy problemach potrafią być niezmiernie trudne, ale są konieczne. Zwierzanie się chatbotom może wynikać z tego, że dziecko spodziewa się braku zrozumienia i akceptacji u człowieka, prawdopodobnie nauczone doświadczeniem. Jeśli Ty będziesz oparciem dla dziecka i dasz poczucie bezpieczeństwa, nie będzie ono musiało szukać tego w cyfrowym algorytmie.

Podsumowanie

Sztuczna inteligencja (AI) daje ogromne możliwości i odpowiednio wykorzystywana może wspaniale wspomóc procesy poznawcze u dzieci i młodzieży. Jednak nie należy jej traktować jako rozwiązania idealnego.

Jako dorosły, wspieraj dzieci i młodzież w korzystaniu z takich narzędzi. Pokaż alternatywy i ucz krytycznego myślenia. Pomyśl, że AI to w końcu tylko narzędzie. Czy zostawienie dziecka sam na sam ze szlifierką kątową bez żadnego przeszkolenia brzmi odpowiedzialnie i rozsądnie? Chyba nie. Wrodzona ciekawość świata może skończyć się np. brakiem palca. Podobnie korzystanie z AI przez dzieci bez Twojego udziału może się skończyć brakami, tylko że z gatunku psychologicznego. Takie braki trudniej zobaczyć na pierwszy rzut oka, ale mogą być one równie realne i wpływać na kształt wszystkich przyszłych relacji.

Jako nastolatek czy dziecko pamiętaj, że lepiej ze swoich sekretów zwierzyć się dorosłemu niż AI. Może nie zawsze spotkasz się ze 100% akceptacją, ale będziesz budować zdrową i, przede wszystkim, autentyczną relację z człowiekiem, bez bezwzględnego uzależniania się od technologii.

Bibliografia